Z okazji panującej u mnie nudy postanowiłam chyba zrobić tutaj kolejną raczej bezsensowną pogadankę .
Ostatnio mam średni humor, nie mogę spać i coraz częściej się zamyślam. Nie lubię natłoku myśli, bo to zakłóca mi mój wewnętrzny spokój. Wydaje mi się, że to jest spowodowane świadomością, że nie wszystko się da naprawić, pewne rzeczy mijają i już nie wrócą. W sumie to wolałabym, żeby wszystko się działo szybko i z dnia na dzień.
Jedna z rzeczy, której w sobie najbardziej nienawidzę jest to, że nie potrafię odróżniać swoich uczuć. Przynajmniej nie potrafię na czas, a potem muszę tracić głowę i się starać. Nie lubię swojego charakteru, naprawdę. Chyba trudno wytrzymać z kimś takim jak ja. Ciężka osobowość. Nie lubię się wygadywać, bo boję się, że wszystko zostanie powtórzone, ale jak się nie wygadam to nie wytrzymuję i robię głupie rzeczy. Weź tu zrozum człowieka.
A jedyne co mnie od wszystkiego odciąga ? Przyjaciele, śmiech i ogółem dobra atmosfera jaką tworzą moi znajomi. Ale nadchodzą wakacje, będę mniej z nimi, wszystko mnie zapewne dobije z lekka. Ludzie mnie pytają dlaczego nie cieszę się jak dzika na myśl o wakacjach. Właśnie dlatego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz